Chociaż szczerze - nie czuję nagłego przypływu motywacji i chęci do działania. Jestem za to bardziej senna...
Ocena: 6/10
4energy. Redukcja stresu, zwiększona koncentracja już po pierwszej sesji! - aha, jasne. Całość wygląda podobnie, jak przy 4motivation, ale jest dużo bardziej nudna. Lektor ponownie każe nam się odprężyć, oddychać, poczuć się przepełnionym pozytywną energią i doprowadzić do relaksu. Przyznaję, że to echo, podczas liczenia, działa zdecydowanie na niekorzyść. Brzmi przerażająco! Facet nie mówi żadnych konkretów, a w kółko to samo. Nuda. Aa, no i mam już osobistą teorię, w jaki sposób ma na nas zadziałać 4energy. Muzyka w trakcie sesji jest bardzo spokojna i niemal marzę o tym, aby pójść spać. Jesteśmy zatem senni i zrelaksowani, odcięci od wszelkich uciążliwych odgłosów ze środowiska. Gdy nagranie dobiega końca, muzyka nagle staje się głośniejsza i bardziej energiczna, dzięki czemu stajemy się w magiczny sposób bardziej pobudzeni. Chociaż u mnie to i tak nie działa :D Może jestem zbyt oporna na takie rzeczy.
Ocena: 3/10
No cóż, spróbujcie sami, ale traktujcie to jako zwykłą ciekawostkę.
Ocena za całość: (6+3):2=4.5
5/10
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz