
Jest to książka poruszająca trudny temat. Zapewne nie zainteresuje kogoś, kto nie "siedzi głębiej" w tej tematyce. Opowiada ona o nastolatce, która przeszła przez anoreksję i bulimię, czyli poważne choroby, które mogą doprowadzić do wyniszczenia organizmu, a następnie do śmierci. Przechodzimy z bohaterką przez najważniejsze momenty jej życia: rozwód rodziców, nowa szkoła, uzależnienia, leczenie, złe relacje z matką i nową rodziną. W trudnych momentach wspiera ją Marilyn Monroe, a właściwie plakat z jej wizerunkiem, wiszący na ścianie jej pokoju.
Książkę przeczytałam z polecenia mojej nauczycielki języka niemieckiego i faktycznie spodobała mi się. Zmusza do refleksji, przemyślenia swojego życia i zadania sobie pytania: czy na pewno zmierzam w dobrym kierunku?
Lekturę czyta się bardzo szybko, ma tylko 196 stron, natomiast warto czasem ją odłożyć i zastanowić się nad nią.
Polecam osobom zainteresowanym tematami zaburzeń odżywiania.
Książkę przeczytałam z polecenia mojej nauczycielki języka niemieckiego i faktycznie spodobała mi się. Zmusza do refleksji, przemyślenia swojego życia i zadania sobie pytania: czy na pewno zmierzam w dobrym kierunku?
Lekturę czyta się bardzo szybko, ma tylko 196 stron, natomiast warto czasem ją odłożyć i zastanowić się nad nią.
Polecam osobom zainteresowanym tematami zaburzeń odżywiania.
Ocena: 6/10
Dlaczego? Książka nie wciągnęła mnie jakoś bardzo, nie czytałam jej z zapartym tchem, ale ot tak, bo wydawała mi się ciekawa. Nie powrócę do niej, bo wszystko już wiem i rozumiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz